Doszłam do wniosku, że człowieka unieszczęśliwia niezorganizowanie. Rozwala to cały dzień, psuje nastrój, obniża chęć do zrobienia czegokolwiek. Panujący wokół bałagan, brak czasu dobija. Czasami wystarczy zrobić porządek wokół siebie i wszystko inaczej wygląda. Jest łatwiej się zorganizować kiedy się wie co gdzie jest. Czas nie płynie wtedy wolniej, bo czasu nie da się spowolnić czy zatrzymać, bo płynie on niezależnie od nas. Ale przynajmniej wtedy nie ucieka bezsensownie przez palce. Mamy świadomość ile zrobiliśmy, co ile nam zajęło. To przyjemne uczucie. Wszystko zależy od podejścia do sprawy. Nawet nauka nie musi być nieprzyjemną koniecznością. A jeśli chcemy porządkować swoje życie, proponuję zaczynać od porządku w pokoju/portfelu/torbie/plecaku. Pozbycie się niepotrzebnych papierków, strzępków wspomnień, które zaśmiecają nam życie i uporczywie wracają kiedy coś przewinie się nam przez ręce. To miłe uczucie, kiedy wszystko jest harmonijne. Mnie się podoba.
Wszystko zaczyna się układać. Idzie wiosna. Zaspy się topią, co prawda wszędzie są kałuże i woda, ale wszystko ma się ku dobremu :) Chcę już wiosnę, tak bardzo bardzo chcę słońca! Ale mam takie swoje małe ludzkie słońca, które ocieplają mi każdy dzień! Dziękuję! :*
ja i moje mongolskie teorie
Czasami wystarczy zrobić porządek wokół siebie i wszystko inaczej wygląda. Jest łatwiej się zorganizować kiedy się wie co gdzie jest. Czas nie płynie wtedy wolniej, bo czasu nie da się spowolnić czy zatrzymać, bo płynie on niezależnie od nas. Ale przynajmniej wtedy nie ucieka bezsensownie przez palce. Mamy świadomość ile zrobiliśmy, co ile nam zajęło. To przyjemne uczucie. Wszystko zależy od podejścia do sprawy. Nawet nauka nie musi być nieprzyjemną koniecznością. A jeśli chcemy porządkować swoje życie, proponuję zaczynać od porządku w pokoju/portfelu/torbie/plecaku. Pozbycie się niepotrzebnych papierków, strzępków wspomnień, które zaśmiecają nam życie i uporczywie wracają kiedy coś przewinie się nam przez ręce. To miłe uczucie, kiedy wszystko jest harmonijne. Mnie się podoba.
Wszystko zaczyna się układać. Idzie wiosna. Zaspy się topią, co prawda wszędzie są kałuże i woda, ale wszystko ma się ku dobremu :)
Chcę już wiosnę, tak bardzo bardzo chcę słońca! Ale mam takie swoje małe ludzkie słońca, które ocieplają mi każdy dzień! Dziękuję! :*